środa, 26 sierpnia 2015

1 rozdział Pożegnanie.

Właśnie w tym momencie zamknęłam drzwi do mojego pokoju, po raz ostatni. Wzięłam torby do ręki i wywlokłam się z domu. Mojego domu... A może to nie jest już MÓJ dom? Nie. To zawsze ,ale to zawsze będzie MÓJ dom i MÓJ pokój. Na pewno tu wróce. Nie prędko ,ale wróce. Kiedy tylko przekroczyłam próg drzwi wejściowych poczułam łzy napływające mi do oczu. Nie chciałam wyjeżdzać...Tak strasznie nie chciałam wyjeżdzać. Jednak nie miałam wyboru. Musiałam tam jechać by rodzice swobodnie mogli pracować, a Max mógł spokojne dokończyć studia. Podeszłam do rodziców, uściskałam ich i skierowałam wzrok na brata. 
-Do zobaczenia braciszku-szepnęłam przytulając go
-Do zobaczenia siostrzyczko
-Ale odwiedzisz mnie prawda?
-Oczywiście
Od zawsze się dobrze dogadywaliśmy. Mimo że było między nami 3 lata różnicy mówiliśmy sobie wszystko. Opiekował się mną. Był moim drugim ojcem-no w końcu starszy brat. Był moim największym oparciem. Ufałam mu i nigdy mnie nie zawiódł. Odkleił mnie od niego dopiero taksówkarz który zatrąbił oznajmiając ,że jest gotowy do podróży.
-Papa! Dzwoń kiedy chcesz!-krzyknęła mama
-Powodzenia w nowej szkole-dodał Max
A tata posłał mi tylko smutny uśmiech. Aż mnie w sercu ukuło.
Kiedy wsiadłam do taksówki uświadomiłam sobie co mnie czeka. Nowa szkoła nowi znajomi... Tak strasznie się denerwuje...Ale to dopiero jutro na razie o tym nie myśl Julka. Teraz tylko przede mną 3 godziny jazdy.
Założyłam słuchawki na uszy i odpłynęłam do krainy snu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Podoba wam się? Wiem że jest trochę nudny ale to dopiero początek ;)

3 komentarze:

  1. Hej!
    Na początek to jest całkiem nieźle, zaważyłam parę błędów:
    - rozdział, nie roździał
    -słuchawki, nie suchawki
    -przecinek stawiasz przed spacją: ,,Musiałam tam jechać by rodzice swobodnie mogli pracować, a Max mógł spokojne dokończyć studia.'' mam nadzieję, że wiesz o co chodzi...
    Ogółem to jest za krótki i teraz czuję, że litery są zbyt wielkie i grube. ( przepraszaam, że tak krytykujee~! :c)
    Pozdrawiam i mam nadzieje, że już jutro wstawisz o wiele dłuższy rozdział i bardziej ciekawszy ;) Weny, czasu i pomysłów ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nie za bardzo zrozumiałam o co chodzi z tym kawałkiem >.> ,,Wzięłam torby do ręki i wywlokłam się z domu. Mojego domu... A może to nie jest już MÓJ dom? Nie. To zawsze ,ale to zawsze będzie MÓJ dom i MÓJ pokój.'' chyba, że o to chodziło to ok. ;>

      Usuń
    2. Dziękuję za wskazówki c: Poprawiłam błędy ;) W następnym rozdziale dam mniejszą czcionkę :) Jutro dam dłuższy rozdział ;)

      Usuń